Za eleganckimi fotografiami księżnej Daisy kryje się znacznie ciekawsza historia niż opowieść o życiu arystokratki w zamkach. Była Angielką, księżną pszczyńską, matką, autorką pamiętników i działaczką społeczną, która interesowała się także zdrowiem mieszkańców Wałbrzycha. Poniżej zebrałem najważniejsze ciekawostki o Daisy von Pless oraz fakty, które pomagają spojrzeć na nią szerzej niż tylko przez pryzmat słynnych pereł.
Najważniejsze fakty o księżnej Daisy w kilku zdaniach
- Urodziła się w 1873 roku w Walii jako Maria Teresa Oliwia Cornwallis-West.
- W 1891 roku poślubiła Jana Henryka XV Hochberga i związała życie z Pszczyną oraz zamkiem Książ.
- Jej słynne perły miały około 6 metrów długości i stały się jednym z symboli księżnej.
- Angażowała się w pomoc ubogim, edukację i ochronę zdrowia mieszkańców regionu.
- Zmarła 29 czerwca 1943 roku w Wałbrzychu, po utracie dawnej pozycji i majątku.
Daisy zaczęła jako angielska debiutantka
Przyszła księżna urodziła się 28 czerwca 1873 roku w zamku Ruthin w Walii. Jej pełne imię brzmiało Maria Teresa Oliwia Cornwallis-West, ale rodzina i znajomi mówili na nią Daisy. Pochodziła z angielskiej arystokracji, choć jej rodzina nie należała do najbogatszych rodów Europy.
W marcu 1891 roku została przedstawiona królowej Wiktorii podczas londyńskiego sezonu towarzyskiego. Wkrótce poznała Jana Henryka XV Hochberga, księcia pszczyńskiego, hrabiego von Hochberga i pana na Książu. Ich ślub odbył się jeszcze w tym samym roku, a młoda Angielka musiała odnaleźć się w świecie śląskiej arystokracji, sztywnego dworskiego protokołu i ogromnych rezydencji.
To zderzenie kultur jest jedną z ciekawszych części jej biografii. Daisy przyjechała z Wielkiej Brytanii, gdzie znała życie angielskich dworów i kurortów, do Pszczyny oraz Książa, które działały według innych obyczajów. W swoich pamiętnikach potrafiła opisywać dworskie luksusy z podziwem, ale też z ironią. Szczególnie zaskakiwał ją brak wygód, które dziś wydają się oczywiste, na przykład osobistej łazienki.
| Data | Wydarzenie |
|---|---|
| 1873 | Urodziny Daisy w Walii |
| 1891 | Ślub z Janem Henrykiem XV Hochbergiem |
| 1900-1910 | Narodziny trzech synów księżnej |
| 1943 | Śmierć Daisy w Wałbrzychu |
Perły były symbolem, ale nie całą historią
Najbardziej znaną ozdobą Daisy był długi naszyjnik z pereł, który według przekazów miał około 6 metrów długości. Biżuteria robiła ogromne wrażenie, ponieważ można było kilkakrotnie owinąć ją wokół szyi. Z czasem perły zaczęły funkcjonować niemal jak znak rozpoznawczy księżnej, podobnie jak korona czy charakterystyczna sylwetka na portretach.
Nie oznacza to jednak, że Daisy była wyłącznie kolekcjonerką kosztowności. Zachowane informacje o jej garderobie i klejnotach pokazują raczej sposób funkcjonowania europejskiej arystokracji na przełomie XIX i XX wieku. Biżuteria miała podkreślać pozycję rodu, reprezentować rodzinę podczas uroczystości i budować wizerunek właścicielki.
Współczesne wystawy przypominają także o innych przedmiotach należących do księżnej, między innymi o ametystach, diamentach, akwamarynach i pamiątkach związanych z jej rodziną. Mnie najbardziej interesuje w tym nie sama wartość klejnotów, lecz kontrast między publicznym obrazem bogatej arystokratki a prywatnymi zapiskami Daisy, w których pojawiają się zmęczenie, samotność i rozczarowanie małżeństwem.
Zajmowała się sprawami, które dotykały zwykłych ludzi
Jedna z najważniejszych ciekawostek dotyczących księżnej Daisy wiąże się z jej działalnością społeczną. Organizowała pomoc dla ubogich, wspierała dzieci i angażowała się w inicjatywy, które miały poprawić codzienne życie mieszkańców Wałbrzycha i okolic.
W grudniu 1902 roku na zamku Książ zorganizowano spotkanie dla około 2500 ubogich osób. Przygotowano poczęstunek oraz drobne prezenty. Dzisiaj podobne wydarzenie nazwalibyśmy dużą akcją pomocową, ale w realiach epoki było ono także wyraźnym sygnałem, że księżna chce utrzymywać kontakt z lokalną społecznością.
Przeczytaj również: Caryca Katarzyna i koń - prawda o słynnej legendzie
Walcząc o czystszą Pełcznicę
Daisy interesowała się również stanem rzeki Pełcznicy przepływającej przez Wałbrzych. Zleciła wykonanie badań bakteriologicznych, ponieważ zanieczyszczona woda mogła sprzyjać chorobom i epidemiom. To ciekawy przykład arystokratki, która nie poprzestała na dobroczynnych gestach, lecz próbowała oprzeć działania na konkretnych danych.
Wspierała też projekty związane z opieką nad dziećmi z niepełnosprawnościami, pomocą medyczną oraz poprawą zdrowia niemowląt. Organizowano również szkoły koronczarskie dla kobiet. Taka inicjatywa miała podwójne znaczenie: uczyła zawodu i dawała możliwość zarobku osobom, które miały niewielki wpływ na własną sytuację ekonomiczną.
Nie wszystkie działania można przypisywać wyłącznie Daisy, ponieważ korzystała z pracy lekarzy, organizacji i lokalnych współpracowników. Jej rola polegała często na zdobywaniu funduszy, nagłaśnianiu problemu i otwieraniu drzwi, do których zwykli mieszkańcy nie mieli dostępu. To właśnie ten praktyczny wymiar jej aktywności wydaje mi się ważniejszy niż sama legenda o księżnej dobroczynnej.
Pamiętniki pokazują kobietę poza oficjalnym portretem
Daisy von Pless pozostawiła po sobie pamiętniki, które są dziś cennym źródłem wiedzy o życiu arystokracji. Nie są chłodną kroniką wydarzeń. Widać w nich emocje, poczucie humoru, rozczarowanie, obserwacje obyczajowe i komentarze dotyczące polityki oraz relacji rodzinnych.
Księżna była także osobą uzdolnioną muzycznie. Śpiewała, interesowała się sztuką i występowała podczas koncertów charytatywnych. Potrafiła jeździć konno, polować, strzelać, żeglować, tańczyć i swobodnie poruszać się w świecie, w którym od kobiet z jej otoczenia oczekiwano przede wszystkim reprezentacyjnej elegancji.
Ważne miejsce w jej życiu zajmowali synowie oraz zwierzęta. Wspomnienia i fotografie pokazują Daisy nie tylko podczas oficjalnych uroczystości, ale także w bardziej prywatnych sytuacjach, z dziećmi, psami i w otoczeniu ogrodów. W pobliżu Książa miała ulubione miejsce nazywane „Ma Fantaisie”, gdzie odpoczywała z dala od formalnego życia dworu.
Ta prywatna strona biografii jest szczególnie cenna w pracy z dziećmi i młodzieżą. Historia Daisy pozwala pokazać, że postać historyczna nie musi być jednowymiarowa. Można jednocześnie mówić o bogactwie, przywilejach, samotności, działalności społecznej i odpowiedzialności za innych.
Wojna odebrała jej dom i dawną pozycję
Życie księżnej zmieniło się po I wojnie światowej, a jeszcze mocniej po przemianach politycznych i gospodarczych, które dotknęły europejskie rody arystokratyczne. Hochbergowie tracili majątek, wpływy i możliwość utrzymywania dawnego stylu życia. Daisy coraz częściej musiała mierzyć się z problemami finansowymi oraz rozpadem małżeństwa.
Podczas II wojny światowej jej sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. Z powodu brytyjskiego pochodzenia i kontaktów z Anglią podejrzewano ją o działalność szpiegowską. Jednym z powodów oskarżeń była wizyta w obozie dla angielskich jeńców, podczas której pomagała przekazać ich listy rodzinom. Sam fakt kontaktu z jeńcami wystarczył, by wzbudzić podejrzliwość władz.
Po zajęciu Książa przez hitlerowców Daisy zamieszkała w willi parkowej w Wałbrzychu. Zmarła tam 29 czerwca 1943 roku, dzień po swoich siedemdziesiątych urodzinach. Jej śmierć przypomina, jak gwałtownie w pierwszej połowie XX wieku mogło zmienić się życie osób, które wcześniej wydawały się nietykalne.
Trzeba też uważać na legendy, które narosły wokół księżnej. Opowieści o duchu Daisy, ukrytych skarbach czy sensacyjnych romansach są atrakcyjne turystycznie, ale nie wszystkie mają takie samo potwierdzenie w dokumentach. W edukacyjnej opowieści lepiej oddzielać źródła historyczne od późniejszych anegdot.
Dlaczego pamięć o Daisy wciąż żyje
Daisy von Pless pozostaje ważną postacią dla Pszczyny, Wałbrzycha i zamku Książ, ponieważ łączy kilka różnych historii. Jest opowieścią o angielskiej arystokratce na Śląsku, o przemianach społecznych, o kobietach działających poza tradycyjnymi rolami oraz o świecie, który zniknął po dwóch wojnach światowych.
Najciekawsza lekcja płynąca z jej biografii jest prosta. Nie warto sprowadzać księżnej Daisy do pereł i pięknych fotografii. Jej prawdziwe znaczenie widać dopiero wtedy, gdy obok luksusu pokażemy także pracę na rzecz ubogich, zainteresowanie zdrowiem publicznym, osobiste rozterki i konsekwencje wielkiej historii.
