• Matematyka
  • Ekstrema lokalne funkcji - jak rozpoznać maksimum i minimum

Ekstrema lokalne funkcji - jak rozpoznać maksimum i minimum

Gustaw Ostrowski 2 lipca 2026
Wykres funkcji f pokazuje parabola z minimum globalnym w punkcie (1; -3).

Spis treści

Wykres funkcji może lokalnie tworzyć „górkę” albo „dołek”, ale samo znalezienie miejsca, w którym pochodna wynosi zero, jeszcze nie rozwiązuje zadania. Ekstrema lokalne funkcji pokazują, gdzie funkcja osiąga najwyższą lub najniższą wartość w swoim najbliższym otoczeniu. Wyjaśniam, jak rozpoznać maksimum i minimum, jak korzystać z pierwszej oraz drugiej pochodnej, a także jak uniknąć typowych błędów.

Najważniejsze reguły w kilku zdaniach

  • Minimum lokalne występuje, gdy funkcja przechodzi z malejącej w rosnącą.
  • Maksimum lokalne pojawia się przy przejściu z rosnącej w malejącą.
  • Punkty podejrzane to miejsca, w których f'(x)=0 albo pochodna nie istnieje.
  • Samo zerowanie się pochodnej nie gwarantuje ekstremum.
  • Do szybkiego sprawdzenia można użyć drugiej pochodnej, ale przy wyniku równym zero trzeba wrócić do badania znaku pierwszej pochodnej.

Co oznacza maksimum i minimum lokalne

Funkcja ma maksimum lokalne w punkcie x0, jeżeli w pewnym otoczeniu tego punktu jej wartość w x0 jest największa. Nie porównujemy wtedy całego wykresu, lecz tylko niewielki fragment wokół x0. Analogicznie działa minimum lokalne, czyli najniższa wartość funkcji w najbliższym otoczeniu.

Najłatwiej wyobrazić to sobie jako spacer po pagórkowatym terenie. Szczyt niewielkiego wzniesienia może być maksimum lokalnym, nawet jeśli gdzieś dalej znajduje się wyższa góra. Z kolei zagłębienie może być minimum lokalnym, choć cały obszar ma jeszcze niżej położoną dolinę.

Rodzaj wartości Co porównujemy Jak wygląda wykres
Maksimum lokalne Wartości w najbliższym otoczeniu punktu Funkcja rośnie, a potem maleje
Minimum lokalne Wartości w najbliższym otoczeniu punktu Funkcja maleje, a potem rośnie
Maksimum globalne Wartości na całej dziedzinie lub badanym przedziale Najwyższy punkt całego rozpatrywanego wykresu
Minimum globalne Wartości na całej dziedzinie lub badanym przedziale Najniższy punkt całego rozpatrywanego wykresu

To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie. Funkcja może mieć kilka minimów lokalnych, ale tylko jedno minimum globalne albo nie mieć go wcale. W zadaniach szkolnych często miesza się te pojęcia, dlatego ja zawsze sprawdzam najpierw, czy mowa o otoczeniu punktu, czy o całym przedziale.

Jak wyznaczyć punkty podejrzane o ekstremum

Najpewniejsza procedura dla funkcji jednej zmiennej składa się z kilku powtarzalnych kroków. Nie warto pomijać początku, czyli dziedziny, bo punkt spoza dziedziny nie może być miejscem ekstremum.

  1. Wyznacz dziedzinę funkcji i zaznacz, na jakim przedziale ją analizujesz.
  2. Oblicz pierwszą pochodną f'(x).
  3. Rozwiąż równanie f'(x)=0.
  4. Sprawdź także punkty dziedziny, w których pochodna nie istnieje.
  5. Zbadaj znak pochodnej po lewej i prawej stronie każdego punktu.
  6. Oblicz wartość funkcji, jeśli zadanie wymaga podania współrzędnych ekstremum.

Punkty spełniające równanie f'(x)=0 nazywa się często punktami stacjonarnymi. Są tylko kandydatami. Przykładowo dla f(x)=x3 mamy f'(0)=0, ale funkcja nadal rośnie po obu stronach zera i nie tworzy ani górki, ani dołka.

Najważniejsza jest więc zmiana znaku pochodnej. Schemat można zapamiętać bardzo prosto:

  • plus, potem minus oznacza maksimum lokalne,
  • minus, potem plus oznacza minimum lokalne,
  • brak zmiany znaku oznacza brak ekstremum.

W praktyce dobrze działa tabela znaków. Wpisuję do niej miejsca zerowe pochodnej, wybieram po jednym punkcie testowym z każdego przedziału i sprawdzam, czy pochodna jest dodatnia, czy ujemna. Ten sposób jest nieco dłuższy niż użycie samej drugiej pochodnej, ale rzadziej prowadzi do błędnego wniosku.

Pierwsza i druga pochodna w rozpoznawaniu ekstremum

Badanie znaku pierwszej pochodnej

Jeżeli f'(x)>0, funkcja rośnie, a jeżeli f'(x)<0, funkcja maleje. Dlatego przejście z wartości dodatnich na ujemne oznacza, że wykres najpierw wspina się, a później opada. W punkcie zmiany znajduje się maksimum lokalne.

Przejście z wartości ujemnych na dodatnie działa odwrotnie. Funkcja najpierw maleje, a potem rośnie, więc otrzymujemy minimum lokalne. Ta metoda działa także wtedy, gdy druga pochodna jest równa zero albo nie daje rozstrzygnięcia.

Test drugiej pochodnej

Po znalezieniu punktu x0 można obliczyć f''(x0). Jeżeli funkcja jest odpowiednio różniczkowalna, otrzymujemy szybki test:

  • gdy f''(x0)>0, w punkcie jest minimum lokalne,
  • gdy f''(x0)<0, w punkcie jest maksimum lokalne,
  • gdy f''(x0)=0, test nie rozstrzyga.

Ostatni przypadek jest częstą pułapką. Wynik zero nie oznacza braku ekstremum. Oznacza tylko, że trzeba użyć innej metody, najczęściej analizy znaku pierwszej pochodnej. Z mojego doświadczenia wynika, że uczniowie zbyt szybko traktują f''(x0)=0 jako odpowiedź, choć jest to dopiero sygnał do dalszego badania.

Przykłady, które pokazują różnicę między kandydatem a ekstremum

Funkcja z maksimum i minimum

Rozważmy funkcję f(x)=x3-3x. Jej pochodna wynosi:

f'(x)=3x2-3=3(x-1)(x+1)

Punkty stacjonarne to x=-1 oraz x=1. Znak pochodnej układa się następująco:

  • dla x<-1 funkcja rośnie,
  • dla -1
  • dla x>1 funkcja ponownie rośnie.

W punkcie x=-1 następuje zmiana z plusa na minusa, więc mamy maksimum lokalne. Jego wartość wynosi f(-1)=2. W punkcie x=1 znak zmienia się z minusa na plus, dlatego występuje minimum lokalne o wartości f(1)=-2.

Funkcja z minimum, mimo że druga pochodna nie pomaga

Dla f(x)=x4 pochodna pierwsza to 4x3, a druga 12x2. W punkcie x=0 obie interesujące nas informacje wyglądają nietypowo, bo f''(0)=0. Mimo to f'(x) zmienia znak z ujemnego na dodatni, więc funkcja ma w zerze minimum lokalne.

Ten przykład dobrze pokazuje, dlaczego test drugiej pochodnej jest tylko narzędziem pomocniczym. Gdyby zakończyć rozwiązanie na wyniku f''(0)=0, zadanie pozostałoby nierozstrzygnięte, chociaż odpowiedź jest jednoznaczna.

Funkcja bez ekstremum

Weźmy f(x)=x3. Pochodna f'(x)=3x2 zeruje się dla x=0, ale jest nieujemna po obu stronach tego punktu. Funkcja rośnie przed zerem i po zerze, a wykres jedynie zmienia sposób wyginania się.

Wniosek jest prosty: f'(x0)=0 nie wystarcza. Trzeba jeszcze sprawdzić zachowanie funkcji po obu stronach punktu.

Kiedy trzeba uważać na wynik

Największe problemy pojawiają się na końcach przedziału. Dla funkcji określonej na przedziale domkniętym [a,b] punkt a albo b może być lokalnym ekstremum względem dziedziny, nawet jeśli nie zachodzi tam klasyczny warunek f'(x)=0. Przy szukaniu wartości największej i najmniejszej na całym przedziale trzeba więc porównać punkty stacjonarne oraz końce przedziału.

Inna sytuacja występuje wtedy, gdy pochodna nie istnieje, na przykład dla f(x)=|x| w punkcie x=0. Wykres ma tam wyraźny ostry wierzchołek, a funkcja osiąga minimum lokalne. Brak pochodnej nie wyklucza ekstremum, dlatego takie punkty również należy sprawdzać.

Nie należy też mylić ekstremum lokalnego z punktem przegięcia. Punkt przegięcia opisuje zmianę wypukłości wykresu, a niekoniecznie zmianę kierunku jego ruchu. Funkcja x3 ma punkt przegięcia w zerze, lecz nie ma tam maksimum ani minimum.

Przeczytaj również: Przebieg zmienności funkcji krok po kroku na przykładzie

Krótka wskazówka dla funkcji dwóch zmiennych

Przy funkcji f(x,y) zamiast jednej pochodnej bada się pochodne cząstkowe. Kandydatów szuka się z układu fx(x,y)=0 oraz fy(x,y)=0, a potem korzysta z wyznacznika drugich pochodnych. Jeśli wynik testu jest zerowy, podobnie jak w funkcji jednej zmiennej, potrzebna jest dokładniejsza analiza zachowania funkcji.

Ten wariant warto traktować jako osobny poziom trudności. Do zadań szkolnych z funkcją jednej zmiennej wystarczy dobrze opanować dziedzinę, pierwszą pochodną, tabelę znaków i obliczanie wartości w znalezionych punktach.

Jak nie zgubić się w zadaniu

Najczęstszy błąd polega na zapisaniu punktów, w których pochodna jest równa zero, i nazwaniu ich ekstremami. Bez badania znaku jest to tylko lista kandydatów. Drugie potknięcie to pominięcie dziedziny, przez co do rozwiązania trafiają wartości, dla których funkcja w ogóle nie istnieje.

Ja stosuję prostą kontrolę końcową. Pytam, czy przed punktem funkcja rosła lub malała, co dzieje się po jego prawej stronie i czy podana wartość należy do dziedziny. Jeżeli odpowiedź na te trzy pytania jest jasna, rozwiązanie zwykle jest kompletne.

Warto również rozdzielić dwie informacje: argument ekstremum, czyli x0, oraz wartość ekstremum, czyli f(x0). W zadaniu można otrzymać maksimum w punkcie x=-1, ale jego wartość wynosić będzie na przykład 2. Zapisanie tylko jednej z tych liczb może zostać uznane za odpowiedź niepełną.

Od wykresu do pewnego rozwiązania

Najkrótsza droga do poprawnego wyniku prowadzi przez połączenie obrazu wykresu z rachunkiem. Wykres podpowiada, gdzie szukać, pierwsza pochodna pokazuje kierunek zmian, a druga pochodna może szybko potwierdzić rodzaj punktu.

Jeżeli zapamiętasz jedną zasadę, niech będzie nią ta: ekstremum rozpoznaje się po zmianie zachowania funkcji, a nie po samym zerze pochodnej. To właśnie ten szczegół odróżnia mechaniczne liczenie od rzeczywistego rozumienia maksimum i minimum lokalnego.

FAQ - Najczęstsze pytania

Nie. Zerowanie się pierwszej pochodnej wskazuje tylko punkt podejrzany. Dla f(x)=x3 mamy f'(0)=0, ale funkcja rośnie po obu stronach zera, więc nie ma tam maksimum ani minimum.

Zmiana znaku pochodnej z dodatniego na ujemny oznacza maksimum lokalne, ponieważ funkcja najpierw rośnie, a potem maleje. Zmiana z ujemnego na dodatni oznacza minimum lokalne. Brak zmiany znaku wyklucza ekstremum w badanym punkcie.

Wynik równy zero nie rozstrzyga, czy punkt jest ekstremum. Należy wtedy zbadać znak pierwszej pochodnej po obu stronach punktu. Przykładem jest f(x)=x4, która ma w zerze minimum lokalne mimo że f''(0)=0.

Tak. Funkcja f(x)=|x| nie ma pochodnej w x=0, ale osiąga tam minimum lokalne. Dlatego podczas analizy trzeba sprawdzać także punkty dziedziny, w których pochodna nie istnieje, oraz końce rozpatrywanego przedziału.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

pochodne
ekstrema lokalne
punkty stacjonarne
tabela znaków
Autor Gustaw Ostrowski
Gustaw Ostrowski
Nazywam się Gustaw Ostrowski i od 4 lat zgłębiam tematykę edukacji, nauki oraz rozwoju dziecka. Moje zainteresowanie tym obszarem wynika z fascynacji tym, jak młodzi ludzie poznają świat i jak możemy im w tym procesie jak najlepiej towarzyszyć. Staram się przekazywać wiedzę w sposób przystępny, analizując dostępne dane i porównując różne podejścia, aby pomóc rodzicom i opiekunom zrozumieć złożone zagadnienia związane z wychowaniem i edukacją. Zależy mi na tym, aby treści, które tworzę dla wersus-nauka.pl, były rzetelne, zrozumiałe i aktualne, wspierając świadomy rozwój najmłodszych.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz